#serwis

Jak dbać o stan mleka w oponach bezdętkowych

Zwolenników kół bezdętkowych jest tyle samo jak ich przeciwników. My dzisiaj skupimy się jednak na tych pierwszych i podpowiemy jak przygotować koła do sezonu.

Płyn uszczelniający tracimy głównie w czasie jazdy, gdy ten łata nam dziury w oponie. Płyn traci również swoje właściwości w czasie zwyczajnej eksploatacji roweru- może odparowywać lub zmieniać swoją konsystencję.

 

W pierwszej kolejności musimy sprawdzić ilość płynu uszczelniającego tzw. Mleka w naszych kołach. Możemy zrobić to na trzy sposoby.

  1. Demontujemy koła z roweru i odstawiamy je na kilkanaście minut, tak aby mleko spłynęło ze ścianek. Następnie bierzemy koło oburącz i potrząsamy nim – powinniśmy usłyszeć charakterystyczne chlupanie mleka w oponie. Jeśli go nie słyszymy to warto zrobić dolewkę.

 

  1. Sposób analogiczny do powyższego, jednak w przypadku tego sposobu, spuszczamy z koła powietrze i ustawiamy, tak aby zawór znajdował się na dole obręczy. Następnie odkręcamy wkład wentyla i sprawdzamy poziom płynu za pomocą wykałaczki, trytytki lub patyczka do szaszłyków – analogicznie jakbyśmy sprawdzali poziom oleju w samochodzie za pomocą bagnetu. Jeśli patyczek jest suchy lub ilość płynu jest niewielka to wykonujemy dolewkę.

 

  1. sposób jest najdokładniejszy i da nam 100% pewność, co do stanu mleczka w oponie, jednak będzie wymagał od nas późniejszego wystrzelenia opony na rant. W pierwszej kolejności zrzucamy oponę z obręczy, wciskając ją środka, a następnie ściągamy oponę z obręczy za pomocą łyżki do opon. Czynność tą wystarczy wykonać tylko z jednej strony opony – ułatwi nam to późniejszy wystrzał opony na rant w warunkach domowych. Gdy już mamy zrzuconą oponę, widzimy co w tra… ekhmm w oponie siedzi. Jeśli jest sucho to dolewamy mleka. Jeśli są grudki, kulki, itp. Zaschniętego mleka to je usuwamy i dolewamy świeżego mleka.

 

 

 

Ile płynu dolać? Nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Tutaj musimy zdać się na wyczucie, czytaj „na oko” i najlepiej będzie dolewać po kilkanaście mililitrów, jednocześnie sprawdzając poziom płynu po każdym wstrzyknięciu.  Mleko dolewamy po wykręceniu wkładu za pomocą strzykawki lub specjalnych aplikatorów. W przypadku, gdy w oponie nie ma totalnie mleka to sprawa jest dużo prostsza. Tutaj Ilość mleka zależy głownie od profilu opony. W przypadku rowerów szosowych wlewamy około 60-80ml, natomiast w rowerach MTB jest to około 100-120ml. W przypadku opon plusowych możemy pokusić się o większość ilość mleka i wlać około 140-160ml na oponę.

 

Jak często sprawdzać i dolewać mleka? Tutaj wszystko sprowadza się do jakości płynu jakiego użyjemy, są mleczka słabej jakości, które potrafią odparować do sucha nawet po kilku tygodniach, jak są i również mleczka, które po uzupełnieniu zachowują swoje właściwości przez kilka miesięcy – no chyba, że często łapiesz kapcie i płyn ma co łatać 🙂

 

Czy można mieszać ze sobą mleka różnych producentów?
Ogólnie nie powinniśmy mieszać różnych marek uszczelniaczy, nawet jeśli oba są na bazie lateksu. Różni producenci stosują różne dodatki, które nie zawsze dobrze ze sobą współgrają i mogą powodować ścinanie się mleka lub pogorszenie jego właściwości. Jeśli skończy Ci się uszczelniacz A, a masz pod ręką tylko uszczelniacz B, to najlepiej będzie zdjąć oponę i wyczyścić ją przed dolewką, jednak jeśli nie mamy takiej możliwość to czasami możemy zaryzykować i poeksperymentować mieszając mleka różnych producentów, najwyżej spędzimy wieczór przy usuwaniu zastygniętego mleka z wnętrza opony 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.